Dzisiejsza niedziela, jako pierwszy dzień nowego tygodnia, a jednocześnie ostatni dzień Narodowego Święta Długiego Weekendu, skłania do refleksji niesztampowych. Zatem dzisiejsza edycja nominacji do Wodzianna Trophy jest inna niż zwykle!
14 czerwca – czwarta tura nominacji do Wodzianna Trophy
Łukasz Warzecha
Już drugi raz w historii mamy tego nominata. Tym razem nie za wyznanie wiary religijnej, lecz za epigoństwo. Z czerwonych wyżyn salonu nie zauważył bowiem, że Kosmoludek oraz Piciu istnieją jako byty realne, które są szybsze i bardziej refleksyjne niż „tańczący z chochołami”. Jednocześnie wyróżnienie należy się Autorowi za wprowadzenie na salony słowa JEBAKA.
lestat
Również drugi raz. I do tego to już drugi nominat zaczynający się na „les” (pierwszy był Krzysztof Leski). Ale Wydawca „Przeglądu Lestata” już wczoraj zasłużył sobie na podwójną nominację. Po pierwsze, wzbudził żywą dyskusję na temat Wodzianna Trophy. I – po drugie - zgłosił propozycję świadczenia usług dziennikarstwa sprzedajnego. Przyjmuję! Z zaproponowanych propozycji wybieram aktualny temat „suka w lateksie wśród pedałów” i oczekuję 100 komentarzy! Obietnica zawarta została w artykule „Zaszczyt mnie kopnął”.
Boyar
Lestatowi nie będzie łatwo, bowiem na równie fantazyjny temat w barwny sposób wypowiedział się już Boyar. Dzieło „Marsz alkoholików” zebrało jednak jedynie dwadzieścia i kilka komentarzy.
W dziele Boyara zwraca uwagę światła, liberalna myśl – wezwanie do wszechstronnego definiowania się mniejszości i dążenia do ekspozycji swoich praw. Obok boyarowskiej parady alkoholików, wnioskowana jest w komentarzach parada nikotynistów. Nie jest Boyar pierwszym piewcą liberalizmu na świecie.
toyah
Przy artykule „O ćmach” Autor umieścił atrakcyjną zbitkę tagów: kościół, religia, bluźnierstwo, media. W tekście artykule Autor łaskaw jest wyrażać się o takich postaciach, jak „piosenkarka Peszek, gitarzysta Hołdys i konferansjer Urbański”. Obok powiesił, dla ozdoby, zdjęcie Grzegorza Przemyka. No i komentarz: „nieładnie, żeby … w dniu tak wielkiego religijnego święta, Polska wypełniona została widokiem piosenkarki o imieniu Madonna kopulującej z krzyżem na konfesjonale”.
Z uwagą obserwuję media od końca stycznia, kiedy organizatorzy koncertu ogłaszali jego datę na Święto Wniebowzięcia Wojska Polskiego. Jakoś nikt nie protestował, choć „Wyborcza” dość szybko (na pierwszej stronie!) zauważyła zbieżność dat.
Również dziś Autor kontynuuje promocję turpizmu. Ilustruje ją zdjęciem Anny Walentynowicz. Nominacja podwójna!
Papież gra w „zielone”
Niestety, wczoraj bez echa przeszła nominacja, jakiej doczekał się Aygorr Dzienkiy, który jako ciotka poszedł do Papieża i cieszył się jak gwizdek, o Wujku Witku zapominając. Więcej>>
A nominacja... dla Wodzianny :(
Na swoją kolej w nominacjach czekają różne koty i stworzenia ufnie żyjące wśród kotów (łącznie 3 sztuki). Informacja dla Was: na razie weszliście w pole widzenia – widać Was dobrze. Ale jakoś pole rażenia jest – póki co – odrobinę inne.
Zwracam też uwagę, że pewien zangielszczony niedokot (Kat), który wszystko Wi, nieudolnie próbuje wejść w pole widzenia i rażenia. I jakoś nie wchodzi, mimo rekomendacji Cezarego Krysztopy.
Doprawdy, salon daje duże możliwości swobodnej wypowiedzi. Nie znając tutejszych obyczajów zachowuję się po swojemu. Może jestem nie na miejscu... (?)
<< tura 3A (nominacje) dzień 5 >>




Przeoczenie ( dziennikarstwo jednookie ? ) zdania które napisałem - "Po zastanowieniu jednak bedę sobie klecił swoje historyjki" - co stanowi rezygnację z tematów jakże frapujących - tu pełen zestaw
1.Zamordysta Tusk chce byc Prezydentem i szefem partii jednocześnie .
2. Przetasowania w bolszewickiej partii PiS,doły się burzą
3.Suka w lateksie wśród pedałów
4.Kanapki w Magdalence czyli działalność UB( choć było SB),jak budowano III RP.
5.Oglądnąłęm coś tam , przeczytałem coś tam , byłem w - ogólnie debile , syf , skretynienie .
6.Gumowy fiut , świński ryj
i pozostawienie dywagacji i notek w podobnym klimacie do napisania i skomentowania innym bardziej wprawnym blogerom.
Ja bedę zanudzał Toskanią oraz Żuławami - bo to mi sprawia przyjemość - a sybarytą będąc nie muszę tłumaczyć dlaczego.
Może kiedyś gdy Salon wróci do poprzedniej formy SG ja wrócę do zagadek gdansko-sopockich - na razie zadowalam się statusem blogera piszącego do piwnicy .